wlasnosc
      

Biuro Detektywistyczne Michał Jarzyński arrow Komandosi z Dziwnowa
   

21.10.2017.
Komandosi z Dziwnowa


Dziwnów , malowniczo położona miejscowość nad morzem, kolebka polskich komandosów—1 Batalion Szturmowy . Początkowo od 1964 r. supertajna jednostka o charakterze dywersyjno-rozpoznawczym do działań małymi grupami na tyłach wroga. /zadanie do jej rozpoznania otrzymał min. szpieg CIA Jerzy Pawłowski/ W skład takiej grupy wchodzili zwiadowcy, saper, radiotelegrafista , a niekiedy nurek. Zadaniem grupy najczęściej było rozpoznanie lotnisk, baz rakietowych, tras dyslokacji wojsk. W razie zaistnienia takiej potrzeby dokonanie aktu dywersji, czy sabotażu przy wykorzystaniu miejscowej ludności. Wśród znawców tematu działań wojsk rozpoznawczo-dywersyjnych 1 bsz w Dziwnowie /JW 4101/ nazywany był polskim SPECNAZEM.

Charakter zadań jednostki oraz przeprowadzane szkolenia odcisnęły piętno na ludziach służących w tej jednostce, którym nie brakowało inwencji, wyobraźni, odwagi i waleczności. Dowódcy stali murem za żołnierzami. Jak trzeba było dla ratowania ich życia, narażali własne. Dowódca kompani specjalnej kpt. Roman Żołnowski zimą popłynął po skaczącego z samolotu swojego żołnierza, który miał pecha, że wylądował ze spadochronem na środku jeziora. Żołnierze cenili swoich dowódców, im bezgranicznie ufali. 

Nie zawsze było pięknie i zabawnie, niektórych ponosiło, lecz okazywało się , iż los sprzyja zuchwałym. Tak było z sierżantem Tadeuszem Szpiecem, którego za rozróby w knajpach dowódca chciał zwolnić. Na jednych z pokazowych ćwiczeń sierż. Szpiec po wyskoczeniu ze śmigłowca do jeziora i rozminowaniu pola minowego /jak on to zrobił ?/ z pękniętymi okularami i zakrwawionymi oczami zamiast zwolnienia otrzymał od uczestniczącego w ćwiczeniach ministra wyższy stopień na chorążego.

Niektórym żołnierzom nawet w czasie ćwiczeń nie wystarczało adrenaliny, Podczas ćwiczeń w okolicach Solca Kujawskiego /m.Kabat/ przyszedł do mnie sierżant Jerzy Pawlak z kompanii płetwonurków /byłem w jednostce oficerem kontrwywiadu/ i stwierdził, że należałoby „zdobyć języka” u miejscowej ludności. Pojechaliśmy motorem w mundurach polowych do najlepszego wówczas /1976 r./ hotelu „Helios” w Toruniu, gdzie na dole w piekiełku bawiliśmy się do rana. Na początku doszło do zgrzytu,  bo ówcześni portierzy nie chcieli wpuścić zwykłych żołnierzy w mundurach polowych na salę, gdzie bawiło się wykwintne towarzystwo, lecz to udało się przełamać Okazało się, że jednym z kelnerów jest były żołnierz sierż..Pawlaka, który z najwyższymi honorami kazał nas wpuścić . O świcie przedzierając się przez siły przeciwnika /od Torunia do Bydgoszczy były wojska dla których my jako komandosi byliśmy wrogiem/ dotarliśmy do własnego zgrupowania wiedząc co się dzieje w dużym mieście obok i śledząc po drodze ruchy wojsk.

Komandosi z Dziwnowa mieli wysokie notowania w polskim wojsku. Na wspólnych ćwiczeniach z innymi formacjami, występując jako przeciwnik, obawiano się ich jak ognia.. Marzeniem każdego podchorążego, absolwenta Wyższej Oficerskiej Szkoły Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu, było służyć w tej jednostce. Udawało się to nielicznym. Czerwony beret, plakietka spadochroniarza na ramieniu zmieniał osobowość , dodawał skrzydeł, wyzwalał w każdym żołnierzu moc wcześniej u niego nieobecną. Działała magia, nie zawsze prowadząca w dobrym kierunku. Kadra musiała panować nad wszystkim. Szczególną postacią wśród kadry był ppłk. Jan Łabuszewski-zastępca dowódcy jednostki ds.liniowych. Był dla żołnierzy jednocześnie , w jednej osobie, dobrą kochającą matką i surowym, wymagającym ojcem. Dał temu wyraz generał Jan Kempara w przedmowie do książki Huberta Królikowskiego pt.: „1 batalion szturmowy „ dziękując Janowi Łabuszewskiemu za to. Osobiście podzielam ten pogląd. Jan był i jest moim serdecznym przyjacielem. To pod jego opieką oddałem w 1 batalionie szturmowym w Dziwnowie swój pierwszy skok spadochronowy. Stało się to w imieniny Jana, co wspólnie później świętowaliśmy bawiąc się do białego rana w Międzywodziu. 

Komandosi z Dziwnowa poza tym, iż byli świetnie wyszkolonymi żołnierzami, potrafili się odnaleźć w każdej sytuacji. Umieli się również świetnie bawić we własnym towarzystwie. Co ciekawe nie było wówczas podziału na stopnie i miejsca na tytuły, zwracano się do siebie po imieniu. To jeszcze mocniej integrowało.

Komandosi byli magnesem dla pięknych kobiet w których budzili miłość i poczucie bezpieczeństwa. Przyciągali do siebie ponieważ mieli to coś czego inni nie mają , a mianowicie wyobraźnie i fantazję oraz odwagę. W 1978 r. zwróciła się do mnie jedna z pierwszych narzeczonych Jerzego Kalibabki /szerzej znanego z filmu „Tulipan”, którego fabuła była oparta na jego historii/ mówiąc, iż się go bardzo boi. Mieszkała nad samym brzegiem morza tuż przy plaży. Kalibabka działał z zaskoczenia. Zakradał się do niej w nocy znienacka od strony morza i wydm i tą samą drogą uciekał / za drobne przestępstwa był wówczas poszukiwany przez milicję/. Nigdy nie wiadomo było kiedy przyjdzie. Uspokoiłem ją mówiąc, iż Kalibabkę w razie czego biorę na siebie. Okazało się, iż takiej potrzeby nie było. Nigdy nie doszło do konfrontacji pomiędzy mną , a Kalibabką /dziwne nazwisko dla mężczyzny/. Ja w 1980 r. odszedłem z Dziwnowa, a Kalibabka z małej, lecz pięknej miejscowości jaką jest Dziwnów /ma swój niepowtarzalny urok/ wypłynął na szerokie wody. Ruszył w Polskę, krusząc opór, łamiąc serca i rujnując życie wielu kobiet, które w sobie rozkochał i które mu bezgranicznie zaufały. Grabiąc wszystko co miały wartościowego: biżuterię, pieniądze niektórym z nich pozostawił prezent na całe życie w postaci dziecka /podobna ma ich 28/.

Kadra 1 batalionu szturmowego miała specyficzne podejście do życia i ówczesnych narzuconych przez obowiązującą ideologię standardów. Zakazane wówczas przez politruków i aparat partyjno-polityczny piosenki śpiewane były przez kadrę w środku sezonu letniego, wśród przebywających do Dziwnowa , z całej Polski wczasowiczów, bez żadnego lęku przed konsekwencjami. Wśród piosenek były takie tytuły jak: My, pierwsza brygada, Czerwone maki pod Monte Casino. Szczególnie ta ostatnia pieśń miała wśród komandosów swoją wymowę. Nie chciałbym znaleźć się na miejscu, w roli stonki – tak nazywano najazd na Dziwnów wczasowiczów, takiego, który spróbowałby przy tej piosence zatańczyć na parkiecie. Wynik był z góry przesądzony. Dużo na ten temat mógłby powiedzieć komandos-radiotelegrafista, historyk Adam Nogaj, który nawiasem mówiąc był jednym z animatorów ich publicznego śpiewania. Nie wiem czemu do tej pory milczy. Adamie, kolego wzywam Cię do działania.


1 batalion szturmowy w Dziwnowie był jednostką w dużym stopniu skadrowaną. Niemniej to żołnierzom służby zasadniczej 1 batalion szturmowy zawdzięczał swą wieczną młodość. Oni nadawali tej jednostce swoistej, ciepłej barwy i wyrazistości. Tutaj nikt się nie oszczędzał w myśl zasady „więcej potu na ćwiczeniach mniej krwi w boju” . Byli i na zawsze pozostaną dumni, iż służyli w tej jednostce, wbrew niepoważnym, często ostatnio czynionym zarzutom, iż to oni dokonali inwazji w 1968 r. na Czechosłowację. Po latach pamięcią często wracają do wspomnień z okresu służby w 1 batalionie szturmowym. Żywym tego przykładem jest kpr.rez. Dariusz Chwalborski z Łodzi, który służbę w tej jednostce w kompanii łączności wspomina z dumą i nostalgią twierdząc, iż był to piękny rozdział w jego życiu i niezła szkoła życia. Po latach podmokłe, porośnięte trzciną miejsce ćwiczeń /pola ryżowe w Dziwnowie/, czy też lotnisko w Śniatowie, obozowisko w Jaworzu, Zieleńcu, Kirach nabiera nowego blasku, rodzi wspomnienia.

Pozdrawiam wszystkich komandosów i ich rodziny. Szczególny hołd składam już nieżyjącym komandosom i ich rodzinom.. Pozdrawiam rodzinę tragicznie zmarłego dowódcy 1 batalionu szturmowego śp. Tadeusza Wandzla. Pozdrawiam wszystkich dowódców 1 batalionu szturmowego, w tym szczególnie tych z którymi się osobiście znałem tj. płk. Andrzeja Krawczyka, płk. Zenona Pietkiewicza, płk. Andrzeja Prusa. Dowódcom tym dziękuje za wspólnie spędzone chwile i wspomnienia.
Przy okazji składam hołd wszystkim zmarłym i poległym w działaniach bojowych komandosom i ich bliskim. 

PS. Aktualnie tradycje i zadania bojowe 1 Batalionu Szturmowego w Dziwnowie  kontynuuje  1 Pułk  Specjalny  Komandosów  w  Lublińcu    JW 4101 /obecnie występujący pod nazwą Jednostka Wojskowa Komandosów /JWK Lubliniec.

 


kpt.Michał Jarzyński

 

Na zdjęciu od lewej: Dowódca 1 batalionu szturmowego ppłk. Zenon Pietkiwicz, w środku oficer kontrwywiadu por. Michał Jarzyński oraz zca ds. politycznych jednostki kpt. Tadeusz Sawicki

Zieleniec narty

Radiotelegrafista

Płetwonurek kpr. Klepacki

Żołnierz służby zasadniczej

Zakopane, wspinaczka

Od lewej oficerowie:Adam Wierzejski, Ryszard Czerkawski, Michał Jarzynski, Andrzej Trocewicz. Roman Żołnowski 

Komentarze

You must javascript enabled to use this form

Moj tata Jerzy Marek Okoniewski S.P sluzyl w tej jednostce byl bardzo z tego dumny i mial naprawde wielu przyjaciul na ktorych mogl polegac pozdrawiam wszystkich kolegow mojego ojca.Adrian Okoniewski

Napisał adrian okoniewski, dzień 04/28/2011 o 14:18

Cześć Adrian!

W 1 Batalionie Szturmowym w Dziwnowie służyłem w latach 1976-80. Nie znałem osobiście Twojego ojca, któremu w tym miejscu oddaje swój osobisty hołd. Też mam syna . Jako ojciec powiem Ci jedno: miło jest mieć syna , który pamięć o Nim nosi w sercu. Gorąco Cię pozdrawiam Michał Jarzyński.

PS. Istnieje coś takiego jak pamięć zbiorowa. Właśnie dzięki niej Polska po latach niewoli odrodziła się. Kultywujmy tę pamięć o swoich przodkach. Nigdy nie wiadomo czy ona jeszcze w przyszłości nie stanie się potrzebna następnym pokoleniom. Polecam do wysłuchania pieśń Czesława Niemena pt. O zdobyciu morskiego brzegu oraz Litania Pielgrzymska (Modlitwa o Wolność) A. Mickiewicza wykonanie Czesława Niemena.

Obie pieśni dostępne w Internecie na You Tube.

Napisał detektywmichaljarzynski, dzień 04/29/2011 o 03:39

Dyskusja na temat udziału polskiego wojska / w tym również 1 batalionu szturmowego w Dziwnowie i 62 kompanii specjalnej w Bolesławcu/ w inwazji w Czechosłowacji i w stanie wojennym w Polsce w 1981 r. przeniesiona z bloga Vademecum Poliszynela z komentarzy do artykułu Polacy do piachu
link do pliku:http://krasnoludkizpejsami.wordpress.com/2011/05/06/polacy-do-piachu/#comments

1.
detektywmichajarzynski
7 Maj 2011 o 02:10 | #1
Odpowiedź | Cytat

W Polsce dużo dobrej roboty na temat zagrożeń ze strony wszelkiego rodzaju szczepionek, w tym szczepionek dla dzieci zrobiła i robi profesor Dorota Majewska

Link do pliku: http://www.youtube.com/watch?v=sB8QbiCmCwI

Duże spustoszenie zwłaszcza wśród młodych ludzi czyni w Polsce rozprowadzany na melinach trujący alkohol za 5 zł. Wysłałem na ten temat alarm w Internecie

Link do pliku: http://wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/62693,alkohol_za_5_zl_-_alarm,artykul.html

Z taktyką straszenia sądami to prawda. Ostatnio otrzymałem pocztą elektroniczną od dziennikarza Jarosława Rybaka groźbę oskarżenia mnie do sądu z art.212 kk. z powodu zakwestionowania w komentarzach w Internecie wiarygodności jego artykułu pt. Czeska wojna.. Charakterystyczne jest to, iż większość środowisk dziennikarskich i prawniczych art.212 kk. /pomówienie/ uznaje za anachronizm. Nie przeszkodziło to jednak Trybunałowi Konstytucyjnemu rozpatrującemu sprawę o konstytucyjność tego artykułu uznać ten przepis prawa jako zgodny z konstytucją / trzech sędziów miało zdanie odrębne/.



Pierwszy mail o szczepionkach to właśnie jest apel prof. Majewskiej.
System tzw. wymiaru sprawiedliwości jest jednym z elementów zniewalania Polski i narzucenia jej unego porządku. Istnieją portale zajmujące się aferami prawa, które często są blokowane i atakowane przez komputerowych nieznanych sprawców. W tzw. wymiarze sprawiedliwości nie gra roli prawo, praworządność, a liczy się jedynie cel  zniewolenie społeczeństwa przez koczowniczych Prawdziwych Polaków. To samo dzieje się na całym Zachodzie będącym folwarkiem okupowanym przez ideologów NWO.
Poliszynel
2.
detektywmichajarzynski
7 Maj 2011 o 02:24 | #2
Odpowiedź | Cytat

link do pliku Czeska wojna: http://wiadomosci.onet.pl/raporty/czeska-wojna,1,3556268,wiadomosc.html



Po pierwsze  po co jest onet? Ano po to, aby zawracać polactfu głowę bzdurami, pierdołami, propagandą, fałszowaną i preparowaną przez speców od dezinformacji historią.
Proszę popatrzeć ile tam jest komentarzy. Wygląda na to, że dla onetu nie ma obecnie spraw ważniejszych, niż inwazja na Czechosłowację ponad 40 lat temu.
Może Pana zaskoczę, ale w świetle posiadanej przeze mnie dzisiejszej wiedzy inaczej patrzę na tamtą interwencję. Pod koniec XVIII wieku (ok. 1773 roku) ujawnione zostały plany Rothschilda o budowie NWO, czyli światowej dyktatury koczowniczych banksterów. ZSRR w czasach gruzińskiego żyda Stalina było państwem zbrodniczym i je potępiam. Ale ZSRR od czasów Chruszczowa już państwem zbrodniczym nie było. Zwalczane było przez zachodni folwark ideologów NWO (USA, tzw. Wspólnota Europejska i NATO), bo stało banksterom na drodze do podboju świata. Praska wiosna była mocno inspirowana z Zachodu. ZSRR bronił się przed tą prowokacją  i dobrze że się bronił i że tak długo stawiał opór zbrodniarzom z NWO. Dla mnie ówczesne, postalinowskie ZSRR to nie tylko mniejsze zło niż zbrodniarze-depopulatorzy, to był też ostatni równorzędny militarnie bastion obrony przed zbrodniarzami-banksterami-depopulatowami.
Dlaczego nie ma na onecie dyskusji o zbrodniczej okupacji Afganistanu? Sowiecką okupację Afganistanu nazywa się okupacją, a jeszcze gorszą okupację Afganistanu przez Duży USrael i jego wasali nazywa się misją pokojową albo wojną z terrorem. Choć prawdziwi terroryści rezydują w Białym Domu i Pentagonie. Nasze wojsko (jego niedobitki) są pomagierem w tej haniebnej okupacji. Dlaczego nikt na onecie o tym nie napisze?
Ja osobiście pisałem o tym wielokrotnie. Odpowiedziało mi milczenie.
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:o17ZAMaW0icJ:https://krasnoludkizpejsami.wordpress.com/2010/11/11/apel-o-wycofanie-polskiego-kontyngentu-okupacyjnego-z-afganistanu/+apel+o+wycofanie+wojska+z+afganistanu%2Bpoliszynel&cd=1&hl=de&ct=clnk&gl=de&source=www.google.de
Proszę sobie obejrzeć  jak amerykańscy zbrodniarze w mundurach pozują sobie przy zamordowanych przez nich w Afganistanie cywilach:
http://www.spiegel.de/fotostrecke/fotostrecke-65981-2.html
Przypomnę też mordowanie cywili z helikoptera w Iraku:

I takim zbrodniarzom nasz zwasalizowany unijny barak, wasal Izraela, Dużedo USraela i NATO pomaga w zbrodniczych okupacjach.
A onet milczy&
Poliszynel
ps. dzisiaj wstydzę się tego, że byłem w czasach Solidarności w opozycji i że walczyłem z komuną. Sam dołożyłem jakąś tam maleńką cegiełkę do upadku PRL i ZSRR. Sam, jak baran, pchałem się pod nóż banksterów.
3.
agaton
7 Maj 2011 o 11:54 | #3
Odpowiedź | Cytat

Moja córeczka pięć lat temu była leczona na ostre zapalenie mózgu które pojawiło się tuż po szczepieniu cały miesiąc w CZD. Nie stwierdzono zadnych bakterii w płynie rdzeniowo mózgowym. Malenstwo wycierpiało się straszliwie ja jako młoda matka wraz z nią, jestem przekonana ze przyczyną była szczepionka. Po tej chorobie była szczepiona bardzo ostrożnie z dużym opóżnieniem. Jej zycie było zagrożone do dzis nie wiem jakie konsekwencje będą pozniej/ dzis nie chcę miec już więcej dzieci w tym kraju. to było potworne
4.
detektywmichajarzynski
7 Maj 2011 o 14:43 | #4
Odpowiedź | Cytat

Panie Andrzeju!
Nie ma się Pan czego wstydzić. Ja wówczas byłem po drugiej stronie barykady i się tego nie wstydzę. Mam żal do Generała Jaruzelskiego nie za stan wojenny jak niektórzy nawiedzeni, lecz za to, iż sprzedał Polskę całkowicie w obce ręce. Wracając jednak do Pana. Osiągnął Pan też korzyści. Zdobył Pan doświadczenie życiowe i jasność rozumowania, której niestety brak milionom Polaków. Ma Pan świetną intuicję polityczną. Artykuł Sierpniowa rocznica w pełni Pana rozgrzesza. Tam jest sama kwintesencja tzw. polskiej transformacji. Artykuł ten powinien być kanonem na lekcjach historii. Proszę podać link do tego artykułu. Cóż dawna opozycja po dojściu do władzy wyczerpała swoje intelektualne możliwości. Będąc parlamentarzystami nie chce im się nawet odpowiadać na listy ich elektoratu.
pozdrawiam



Panie Michale,
Pan nie ma się czego wstydzić  nie służył Pan banksterom. Co do oceny gen. Jaruzelskiego  zgadzam się w całości. Ja też nie mam do niego pretensji o stan wojenny, a o to, że walkowerem oddał Polskę w łapska żydomasonerii i banksterów. Mógł przynajmniej próbować pójść drogą białoruską.
Podaję link o który Pan pytał:
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:_k9hBIVPmp0J:https://krasnoludkizpejsami.wordpress.com/2010/11/11/sierpniowe-rocznice-%E2%80%93-czyli-chwila-zadumy-nad-nasza-historia/+sierpniowe+rocznice%2Bpoliszynel&cd=1&hl=de&ct=clnk&gl=de&source=www.google.de
Pozdrawiam.
Poliszynel

PS. Inwazja wojsk polskich w Czechosłowacji w 1968 r. i przeprowadzony przez wojsko pod kierownictwem generała Jaruzelskiego w Polsce stan wojenny w 1981 r. był złożonym przedsięwzięciem logistycznym o charakterze militarnym i politycznym, przy tym skutecznym. Zapobiegł tzw. demokratyzacji środkowo- wschodniej Europy, co stało się faktem po 1989 r, niestety za przyzwoleniem generała Jaruzelskiego.

Napisał detektywmichaljarzynski, dzień 05/08/2011 o 03:34

Obejrzyj. Podaję link do pliku:
http://krasnoludkizpejsami.wordpress.com/

Napisał wojak szwejk, dzień 05/08/2011 o 10:07

Dziekuje za slowa otuchy panie michale ojciec byl dla mnie jak drugi BOG zawsze go szanowalem a moimi bohaterami byli jego koledzy kiedy bylem razem z nim w jednostce to czulem sie jak jeden z was serdecznie pozdrawiam pana i wszystkich komandosow z dziwnowa. JESTESCIE WIELCY I NADAL BOHATERAMI

Napisał Adrian Okoniewski, dzień 09/06/2011 o 13:03

WITAM. WIDZE ZE MOJ OJCZULEK TEZ SIE NA ZDJECIE ZALAPAL. POZDRAWIAM DOMINIK STAWICKI

Napisał DOMINIK STAWICKI, dzień 03/06/2013 o 23:12

cześć Dominik !

Miło wspominam Twojego ojca. Mam o nim jak najlepsze zdanie. Swoim charakterem pasował do profilu tej jednostki. Wielka szkoda, że już go nie ma.

Pozdrawiam Cię i życzę pomyślności w życiu.

Napisał detektywjarzynski, dzień 07/30/2013 o 03:10

Mój artykuł Komandosi z Dziwnowa był reakcją na propagandową nagonkę na komandosów, w czym wzięli udział ludzie wcześniej sztucznie wykreowani na przyjaciół, znawców komandosów. Nie zdzierżyłem, gdy przeczytałem artykuł dziennikarza Jarosława Rybaka pt.Czeska wojna. Komandosi z Dziwnowa są przeciwdziałaniem wobec stosowanej ostatnio wobec nich dywersji ideologicznej.

Napisał detektywjarzynski, dzień 07/31/2013 o 03:52

Oświadczenie
byłego komandosa 1 batalionu szturmowego w Dziwnowie Michała Jarzyńskiego w sprawie IV Festynu Komandosa w Dziwnowie.

Od początku istnienia Festynu Komandosa w Dziwnowie obserwuję tę imprezę
organizowaną corocznie od czterech lat w Dziwnowie. Jako były komandos 1 batalionu szturmowego w Dziwnowie przyznam się, iż mam w tej kwestii mieszane uczucia. Co do idei tej imprezy popieram ją. Co do formy, oprawy mam wiele wątpliwości. Podzielam i rozumiem liczne głosy byłych komandosów, którzy uważają, iż sposób przeprowadzenia tego spotkania im nie odpowiada, że woleli by wspólne ognisko i przy nim długie nocne komandosów rozmowy, niż epatowanie na zewnątrz swojej historii /pamięci komandosów/ poprzez zamazywanie jej przez obce elementy nie mające z tradycjami tej jednostki wiele wspólnego /rekonstrukcje historyczne, występ dudziarzy, itp./ Mam wątpliwości co do potrzeby organizowania paneli szkoleniowych, a w ich ramach omawiania takich tematów jak patriotyzm. W trakcie służby w tej jednostce nie miałem żadnych uwag co do patriotyzmu służących w niej żołnierzy. Tak samo zresztą jak do ich żołnierki. Byli wspaniałymi , oddanymi Ojczyźnie Polsce żołnierzami. Niemniej byli zagubieni w innych sprawach i za bardzo ufali politykom. Momentami byli dziecinnie naiwni i to im pozostało. Mój kolega Andrzej Szubert prowadzący błoga Opolczyk.pl http://opolczykpl.wordpress.com/ w zainscenizowanej dyskusji o komandosach napisał do mnie :
 Niestety prawdą jest, że komandosi są naiwni i nie wiedzą co w ogóle w Polsce i na świecie jest grane. Służą bandytom nie mając o tym pojęcia
Przyznaje mu racje. W związku z tym uważam, iż szkolenie panelowe jeżeli już, to powinno być prowadzone nie z lekcji patriotyzmu, którego polskim komandosom nie brakuje, lecz z wiedzy o Polsce i świecie, w tym z zagadnień dotyczących współczesnej wojny informacyjnej oraz dywersji ideologicznej i przeciwdziałanie jej. Niech ktoś mi sensownie odpowie na pytanie : jak to jest, iż od 1989 r. mamy sojuszników, a coraz mniej mamy jako Polacy. Nie mamy przemysłu, w tym hut stoczni, banków, media są w obcych rękach itd. Wojska też praktycznie już nie ma. O tym trzeba dyskutować, bo jeśli tak dalej pójdzie, to będzie po nas. Już jesteśmy goli i weseli. Potomni nam tego nigdy nie wybaczą.

W związku z modą na kapelanów w służbach mundurowych trzeba jeszcze pamiętać o jednym : żadnej wojny na świecie nie wygrano przy pomocy kapelanów. Nie tędy droga.

Jest jeszcze jedna sprawa, która budzi mój niepokój i sprzeciw. Kto dopuścił do udziału w festynie i to w nobilitowanej roli moderatora dziennikarza Jarosława Rybaka. On drwi z komandosów i ich ośmiesza ./vide: jego artykuł pt.Czeska wojna. Podaje link: http://detektyw.xip.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=113&Itemid=151/. Dodam jeszcze, że dziennikarz ten tuż po śmierci, bliskiego sercom komandosów śp .generała Sławomira Petelickiego wystawił mu fałszywe świadectwo, twierdząc ,iż przyczyną jego śmierci /samobójstwa????/ była choroba Alzheimera. Nie kopie się leżącego.
Tym bardziej nie kopie się martwego komandosa. To chamstwo i bezczelność no i brak rozwagi.

Pozdrawiam wszystkich komandosów, którzy na pierwszym miejscu stawiają dobro Ojczyzny.

Pozdrawiam głównego organizatora festynu kolegę Witka Brzozowskiego.

Pozdrawiam wykładowców, kolegów komandosów : płk.Andrzeja Krawczyka, płk. Jana Łabuszewskiego, płk. Krzysztofa Leszczyńskiego i innych.

Łódź, dnia 12 sierpnia 2013 r.

Napisał detektywjarzynski, dzień 08/12/2013 o 10:33

Oświadczenia b.komandosa 1bsz w Dziwnowie Michała Jarzyńskiego w sprawie zastraszania przez dziennikarza Jarosława Rybaka /modyfikacja tekstu po usunięciu mojego oświadczenia z portalu : http://www.specops.pl/forum/viewtopic.php?f=17& t=12320 /

Oświadczenie

Kolejny raz /to już drugi/ poprzez pocztę elektroniczną, w tym tę na Facebooku, jestem zastraszany przez dziennikarza Jarosława Rybaka :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Jarosław_Rybak

http://detektyw.xip.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=113&Itemid=151

http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/petelicki-chorowal-na-alzheimera-jarosaw-rybak-o-smierci-petelickiego_263986.html

sądem z art.212 k.k. /pomówienie / za opublikowanie mojego oświadczenia w przedmiocie IV Festynu Komandosa w Dziwnowie , w którym to min. zakwestionowałem jego w nim udział :

http://wps.nowyekran.net/post/96250,wojsko-polskie-korpus-najemnikow-czy-nowoczesna-suwerenna-armia-narodowa

Wkrótce opublikuje własne oświadczenie na ten temat.

Łódź, dnia 19 sierpnia 2013 r. komandos Michał Jarzyński

PS. Z portalu Nowy Ekran, jak na razie, nie znikają komentarze.

Napisał detektywjarzynski, dzień 08/20/2013 o 05:52

Zamiast oświadczenia
/w odpowiedzi na zarzuty dziennikarza Jarosława Rybaka o jego rzekome zniesławienie
i naruszenie dóbr osobistych/


Od kilku lat param się pisaniem własnych artykułów w internecie oraz komentowaniem artykułów innych autorów. W swych komentarzach jak i artykułach staram się przestrzegać zasad obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej. Leży mi na sercu również dobro Ojczyzny, dobro naszej armii w której wiele lat służyłem. Moim mottem widniejącym na mojej stronie internetowej jest : służyć prawdzie i ludziom w potrzebie W swoich artykułach i komentarzach demaskuje kłamstwo i manipulację. Nie czynie dla nikogo wyjątku, w tym dla polityków, sędziów, pisarzy, dziennikarzy. Uważam, iż właśnie na tym polega zdrowa, konstruktywna krytyka. Uważam również, iż dziennikarz , każdy dobry dziennikarz ma wpisany w swój fach ryzyko zawodowe i nie powinien bać się krytyki i odpowiedzialności za to co pisze. Uważam także, iż jako obywatel mam prawo do wyrażenia swojej opinii , niekiedy negatywnych, gdy dzieje się źle. Do takiego przekonania doszedłem gdy przeczytałem artykuł Czeska wojna.

Od 1989 r. systemowo niszczone jest polskie państwo, w tym co widać gołym okiem polska armia. Paradoksalnie, co istotne, te zewnętrzne atrybuty naszego bytu narodowego nie są niszczone przez naszych wrogów, lecz  przyjaciół za oceanu i z zachodu, przy udziale ich agentury rozmieszczonej w centrach decyzyjnych naszego państwa. Niszczona jest świadomość narodowa Polaków, a oni sami podani są załganej, totalnej propagandzie mającej nas wewnętrznie skłócić i poróżnić. Artykuł Czeska wojna doskonale wpisuje się w ten scenariusz. On ośmiesza komandosów z okresu PRL-u i usiłuje ich skłócić z ich współczesnymi następcami. Moją reakcją na artykuł Czeska wojna był mój artykuł Komandosi z Dziwnowa. Ponieważ wywodzę się ze środowiska komandosów ich los nie jest mi obcy. Jako były oficer kontrwywiadu wojskowego potrafię rozróżnić wrogów od przyjaciół. Potrafię również rozpoznać i ujawnić fakty dywersji ideologicznej. W swoim czasie zajmował się tym zagadnieniem zawodowo.

Panie dziennikarzu Jarosławie Rybak Pan nie jest przyjacielem komandosów. Pan tylko udaje
tę przyjaźń. O tym, iż nie jest Pan przyjacielem komandosów utwierdziłem się w przekonaniu po Pana natychmiastowej reakcji na śmierć śp. generała Sławomira Petelickiego i przypisaniu mu przypadłości /choroby Alzheimera -chociaż nie jest Pan lekarzem/ mających go zdyskredytować w oczach opinii publicznej. Moim zdaniem to było skurwysyńskie epitafium dla śp. generała Sławomira Petelickiego od osoby, która nosi honorową odznakę GROM. Czemu to Pan robi ? O tym wie Pan sam najlepiej. Ja też wiem.

Strasząc mnie procesem o zniesławienie z art.212 kk jest Pan dosyć dziwnym dziennikarzem. Większość środowiska dziennikarskiego jest przeciwko penalizacji wolności słowa i za usunięciem tego artykułu z kodeksu karnego, Pan jako dziennikarz - co widać- jest za utrzymaniem tego anachronicznego przepisu prawnego w kodeksie karnym. Dodam, iż nawet wśród sędziów Sądu Najwyższego RP zdania na temat tego artykułu kodeksu karnego są mocno zróżnicowane.

Przytoczę jeden z internetowych komentarzy na temat Pana straszenia mnie sądem :
Straszenie art. 212 stosują zazwyczaj ci, których zdemaskowano i poprzez tzw. wymiar sprawiedliwości chcą zakneblować adwersarza. Jarosław Rybak strasząc Pana tym paragrafem po prostu przyznaje, że brak mu odwagi i rzeczowych argumentów do polemiki. Stąd grożenie artykułem KK służącym do kneblowania. Tutaj link do tego komentarza :
http://opolczykpl.wordpress.com/2013/08/19/ogolnopolski-zjazd-rodzimowierczy-2/#comments

Odnośnie naruszenia wizerunku. Własny wizerunek tworzy się latami i na niego pracuje.
Wizerunek nie jest równoznaczny z błyskawiczną kariera jaką Pan zrobił jak dziennikarz wojskowy, ekspert od wojsk specjalnych. Takimi artykułami jak Czeska wojna, czy też wywiadami o śp. generale Sławomirze Petelickim Pan sam niszczy swój wizerunek na którym podobno Panu zależy, a de facto jak widać nie zależy. Ewentualne pretensje o niszczenie własnego wizerunku powinien więc Pan kierować do siebie, a nie do swoich interlokutorów.

Nie wycofam się ze swojego oświadczenia w przedmiocie IV Festynu Komandosa.
Nie ugnę się przed żadną próbą zastraszenia mnie sądem, czy też innym szantażem.


Łódź, dnia 17 września 2013 r. Michał Jarzyński

Napisał detektywjarzynski, dzień 09/18/2013 o 09:51

Jestem dumny ze moglem sluzyc w tej jednostce.Dobre stare czasy.Nie ma to jak na płetwach.Pozdrawiam wszystkich.

Napisał Robert, dzień 12/07/2013 o 19:33

Do Andrzeja miło jest zobaczyć Twoją osobę z tamtych lat, ale ja mam w pamięci Cię bardziej szczupłego, a chciałbym zobaczyć Cię jak teraz wyglądasz. Zbyszek Kołakowski

Napisał Zbigniew, Strona domowa tutaj dzień 01/03/2014 o 10:19

Czy pamietacie Zieleniec 1968 placówke WOP

Napisał LESZEK, dzień 11/08/2014 o 17:35

Moja uwaga ! Nie nurek -kpr.Klepacki - płetwonurek.

Napisał Bogadan, dzień 11/16/2014 o 10:46

 1  2  3  Następna strona >
Strona 1 z 3 ( 33 Komentarze )

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Copyright © Biuro Detektywistyczne Aleksander Michal Jarzynski>

 Design by
PanMedia Wszelkie prawa zastrzeżone
Statystyka generowana przez PanMedia