wlasnosc
      

Biuro Detektywistyczne Michał Jarzyński arrow Komandosi z Dziwnowa
   

21.10.2017.
Rak, który leczy.



Przyroda jest mądrzejsza niż człowiek.

W ostatnim czasie wiele w telewizji i innych środkach przekazu zajmował temat powracającej co jakiś czas powodzi, nawiedzającej zazwyczaj biednych ludzi, którym należy ze wszech miar współczuć i pomagać. Temat ten, zresztą jak każdy inny, przejadł się – ludzie się z nim oswoili. Osobiście moją ciekawość z tego okresu skupiły dwa kadry podejrzane wtedy w telewizji, której z różnych przyczyn na co dzień nie oglądam. Jeden to obrazek kilkunastu ślimaków ratujących się przed wielką wodą na łodydze młodego drzewa. Drugi zupełnie mu przeciwstawny to widok heroicznego wysiłku pojedynczego właściciela koparki, operującego po mistrzowsku pojazdem, poszerzającego z narażaniem własnego życia wyrwę w wale przeciwpowodziowym na jej krawędzi dla odprowadzenia i ukierunkowania wody na pola, by ratować miejscowość.
Skąd ślimaki, które przecież poruszają się wolno wiedziały, iż nadejdzie powódź, a człowiek w przeszłości już wielokrotnie z tego powodu poszkodowany nie wiedział?

Okazuję się, że zwierzęta, które nie mają komputerów i rozwiniętych gałęzi nauki, nie nauczają swoich dzieci w szkołach, w sytuacji bardzo trudnej wykazały bystrość, umiejętność przewidywania i skuteczność działania wyższą od ludzi. Nie dały się zaskoczyć, a człowiek ponownie przeżył traumę nic nie czerpiąc z poprzednich doświadczeń.
Na to pytanie jest jedna odpowiedź: zwierzęta nie niszczą przyrody (zobacz w Onet .pl artykuł: bezpowrotnie utracone piękno przyrody, a także artykuł: zniewolona przyroda).

Wracając do człowieka z koparki jestem pełen podziwu dla jego wysiłku w jednostkowym wymiarze. Przykład ten jest dowodem na to, że jeżeli czegoś się bardzo pragnie to może się to spełnić, lecz nie zawsze. Tylko pod warunkiem, że jest się dobrym człowiekiem i działa w dobrej sprawie. W literaturze, skąd również czerpiemy wiedzę życia jest przykład na potwierdzenie tej tezy. Faust, bohater powieści Goethego, który podpisał certyfikat z diabłem, dopiero wtedy osiągnął prawdziwe szczęście, gdy zerwał z nim ten pakt, tracąc wcześniej po drodze ukochaną narzeczoną.

Przyroda leczy się sama

Ciekawe zjawiska dendrologiczne to tytuł reportażu w Onet.pl, który opublikowałem kilka miesięcy temu. W parku im. Józefa Piłsudskiego na Zdrowiu w Łodzi, który właśnie dla zdrowia ciała i ducha codziennie odwiedzam znajdują się dwa intrygujące w sensie poznawczym drzewa. Jedno to stara rozdarta, wewnątrz spróchniała lipa – pomnik przyrody. Drugie to dąb z wyżartym na całym obwodzie wnętrzem. Co charakterystyczne tym co trzyma te drzewa przy życiu jest właśnie rak drzewa. W przypadku lipy wykształcony, co dopiero ujawniło odłamanie jednego z konarów na wysokości 2,5 metra od ziemi, wewnątrz spróchniałego pnia. Ma nie reguralny kształt. Jest wielkości piłki nożnej. Wyrastają z niego trzy odnogi długości 15 cm, przechodzące w system korzeniowy wrastający w głąb spróchniałego drzewa. 

Dzięki temu rakowi stara lipa żyje i ma się dobrze. Żyje, chociaż na przełomie listopada i grudnia pojawił się na niej grzyb zimówka aksamitnotrzonowa, która (co ciekawe – grzyb jadalny zbierany zimą od listopada do kwietnia) zwykle pojawia się na zamierających drzewach. W przypadku dębu sytuacja jest równie intrygująca. Tam odmiennie, niż w lipie rak wyrósł poza obwodowo. Jest wielkości 1/4 obwodu drzewa i wysokości około 1,30 m. Znajduje się on na wysokości 60 cm od ziemi. Jest pokryty przez cały rok mchem w kształcie serca. Pod względem architektonicznym i inżynieryjnym stanowi również bardzo ciekawe i piękne rozwiązanie, ponieważ rak w kształcie pałąka, utrzymuje oparte na jego podstawie wielkie drzewo, które dzięki tej konstrukcji ma świetną amortyzację i nie łamie się pod swoim ciężarem.

Czy w takim razie rak zabija, czy też leczy?

W kontekście dokonanej przyrodniczej obserwacji należy sądzić, iż rak w przyrodzie leczy i ratuje. Jak to spostrzeżenie może odnosić się do człowieka? Nie wiem. Chociaż biorąc pod uwagę fakt, iż człowiek jest częścią przyrody z rakiem u człowieka może być podobnie. W medycynie naturalniej znane są przypadki leczenia raka rakiem (to samo przez to samo - jedna z zasad medycyny naturalnej – leczenie przyczynowe). Zobacz w Google: właściwości lecznicze raka brzozy.

Wniosek:

rak nie jest reakcją wrogą dla organizmu żywego. Jest natomiast reakcją obronną organizmu na zmiany zachodzące na poziomie molekularnym, komórkowym spowodowane awarią w systemie immunologicznym oraz niekorzystnymi zmianami w matrycy bioenergetycznej organizmu DNA.

Artykuł wraz z nadzieją na wyzdrowienie dedykuje chorym na raka oraz lekarzom i naukowcom pod rozwagę.

 


Detektyw Michał Jarzyński

 

Komentarze

You must javascript enabled to use this form

Już 30 lat temu niemiecki lekarz odkrył przyczynę raka - wg niego rak jest sensowną biologiczna reakcją organizmu. Polecam film o tym odkryciu:
'Pięć Praw Natury - Trzecia rewolucja w medycynie' - http://youtu.be/HwRBqhAV4CU

Napisał Nowa Medycyna, dzień 01/29/2013 o 19:34

Super! :)

Napisał Anka, dzień 06/15/2014 o 18:24
Napisał Anka, Strona domowa tutaj dzień 06/15/2014 o 18:25

pestki moreli pewnie nie leczą raka ale pestki np jakiejś odmiany jabłoni odpornej na raka drzew owocowych być może....a może trzebaby spowodować rzadki przypadek zachorowania takiej odmiany na raka i w momencie innego niż u odmian nieodpornych na raka rozwoju choroby i niszczenia rośliny zaobserwowanego otorbiania sie i zwalczania ogniska choroby, taką narośl zbadać pod względem zawartości jakiegoś czynnika np substancji chemicznej nie występującej w rakach drzew nieodpornych na tę chorobę no i mamy potencjalny lek na dziwne grzybiczo-bakteryjne podłoże raka roślin co nie tylko w sadownictwie mogłoby sie przydać, bo do końca nie wiadomo czy rak u zwierząt nie jest powodowany jakimiś bakteriami lub pleśniami, chociaż płukanie sodą to bezedura szarlatana simoniciniego raczej. A może świeży sok z takiej odmiany miałby silne własciwości przeciwgrzybiczne lub wręcz chroniące przed dziwnym nienaturalnym rozrostem komórek pędowych(jak w czarcich miotłach, to samo czyli znaleźć odmiany odporne na nie, zaszczepić chorobe itd) lub pnia drzewa a u zwierzat zwanych mutacjami i dalszym niepohamowanym rozrostem ich do raka.

Napisał krewetka, dzień 03/29/2016 o 18:25

ćwicz aerobiczna 6 weidera i zobacz jaka jest prosta droga do pięknego brzucha

Napisał Brak, Strona domowa tutaj dzień 02/28/2017 o 22:20

Super artykuł, zobacz również wzory na paznokcie na http://ladnepazurki.pl[ladnepazurki.pl]

Napisał Wzorki na paznokcie, Strona domowa tutaj dzień 04/03/2017 o 11:19

 1 
Strona 1 z 1 ( 6 Komentarze )

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Copyright © Biuro Detektywistyczne Aleksander Michal Jarzynski>

 Design by
PanMedia Wszelkie prawa zastrzeżone
Statystyka generowana przez PanMedia