wlasnosc
      

Biuro Detektywistyczne Micha? Jarzy?ski arrow Dokumenty
   

20.09.2019.
Psychiatria Wojskowa

W dniu 2 stycznia I996r. zmar? p?k.prof.Zdzis?aw Rydzy?ski Naczelny Psychiatra LWP g?ówny pozwany w sprawie prowadzonej przez II Wydzia? Cywilny SW w ?odzi, sygn. akt: II C 1815/94. W listopadzie 1990 r. w toku trwaj?cego post?powania przed S?dem Rejonowym w ?odzi II Wydzia? Cywilny b. Szef WSW w ?odzi p?k mgr Jerzy Wilu? zniszczy? materia?y archiwalne wnioskowane jako dowód w sprawie dot. P?k prof .Zdzis?awa Rydzy?skiego wel pseud. "Szczerbiec"

O ile pierwsze z tych zdarze? sk?ania do umorzenia sprawy w cz??ci dot. pozwanego Zdzis?awa Rydzy?skiego, o tyle drugie rodzi potrzeb? utrwalenia istotnych faktów z ?ycia Naczelnego Psychiatry LWP, pozostaj?cych w ?cis?ym zwi?zku z powstaniem i rozwojem psychiatrii wojskowej. Jako jedna z nielicznych osób znaj?ca zawarto?? zniszczonych materia?ów krypt. "Szczerbiec” poczuwam si? do obowi?zku ujawnienia tych danych w materiale s?dowym. Jak wynika z informacji znajduj?cych si? w materiale archiwalnym krypt. "Szczerbiec” zwi?zek Zdzis?awa Rydzy?skiego z psychiatri? wojskow? poprzedzi? inny zwi?zek, a raczej kolejne zwi?zki z ró?nymi organizacjami o charakterze tajnym. Na pocz?tku w okresie okupacji by? nim udzia? w Zwi?zku Walki zbrojnej w G?ownie. Prawdopodobnie wtedy dosz?o do zdarzenia, które odcisn??o si? pi?tnem na ca?ym jego ?yciu. Rydzy?ski jako jedyny przetrwa? okupacj? ze zlikwidowanej w G?ownie przez Niemców m?odzie?owej siatki ZWZ.

Kobieta o nazwisku Parelon, która rozpozna?a w nim po wojnie zdrajc? zgin??a w podejrzanych okoliczno?ciach, bezpodstawnie nacechowana mianem konfidenta Gestapo. Wiadomo, ?e Rydzy?ski w 1950 r. zaci?gn?? si? do wojska, z którego w 1956 r. zosta? w ramach redukcji zwolniony. Po wyj?ciu z wojska umo?liwiono mu wyjazd za granic?. Wyjecha? do Monachium, gdzie w Ambasadzie USA zdawa? bez powodzenia egzamin o zagraniczne stypendium. W trakcie tego pobytu realizowa? zadania operacyjne S?u?by Bezpiecze?stwa min. nawi?za? kontakt z osobami pracuj?cymi w Radiu Wolna Europa. W materiale archiwalnym krypt. "Szczerbiec” brakowa?o danych z okresu dzia?alno?ci Rydzy?skiego bezpo?rednio po wojnie. Nale?y domniemywa?, ?e Rydzy?ski z Urz?dem Bezpiecze?stwa zwi?za? si? zaraz po wojnie. Prawdopodobnie podstaw? wspó?pracy z t? organizacj? stanowi?a jego okupacyjna przesz?o?? - stosunek do ZWZ.

Metod? t? bardzo cz?sto stosowa? Urz?d Bezpiecze?stwa werbuj?c na zasadzie zale?no?ci ludzi, którzy w trakcie wojny wspó?pracowali z Niemcami. Brak danych o Rydzy?skim z tego okresu t?umaczy fakt, i? Rosjanie wycofuj?c si? „oficjalnie" w I956r. z Polski zniszczyli lub zabrali wszystkie materia?y operacyjne UB, gdzie trzon kierownictwa stanowili ich ludzie. Rydzy?ski wbrew pierwotnemu zamiarowi nie zostaje za granic?, powraca do kraju, co charakterystyczne wciela si? ponownie do wojska. W tym czasie S?u?ba Bezpiecze?stwa przy jego aktywnym wykorzystaniu rozpoznaje rodzin? Kabatów z G?owna. Nie mo?na wykluczy?, i? Rydzy?ski b?d?c za granic? podj?? wspó?prac? na dwa fronty. W przysz?o?ci jednak nikt si? tym nie interesowa? poniewa? Rydzy?ski okaza? si? wyj?tkowo przydatny w kraju w ramach reorganizowanego LWP. Niebawem dzi?ki swym tajnym dokonaniom i zdobytym kontaktom Rydzy?ski przerós? swoich nieoficjalnych chlebodawców dla których sta? si? cz?owiekiem poza wszelkim podejrzeniem, a de facto funkcjonuj?cym poza i ponad prawem. Nim jednak do tego dosz?o w zwi?zku z powrotem do wojska w 1960 r Rydzy?ski zosta? przewerbowany ze S?u?by Bezpiecze?stwa w struktury Wojskowej S?u?by Wewn?trznej. Ze strony WSW oficerem werbuj?cym, a nast?pnie prowadz?cym by? b. oficer Informacji Wojskowej, ?yj?cy do dzisiaj mjr Franciszek Urba?ski.

Rydzy?ski przyj?? pseudonim "Szczerbiec" i od tego czasu tym pseudonimem podpisywa? b?dzie sporz?dzane przez siebie w?asnor?cznie pisane meldunki oraz pokwitowania za pobrane wynagrodzenie. Ponowne wst?pienie do wojska, wspó?praca ze s?u?bami specjalnymi sprawi?y, i? Rydzy?ski z roli drugoplanowego lekarza psychiatry w klinice wojskowej w nied?ugim czasie dochodzi do stanowisk kierowniczych, odsuwaj?c od tej roli pracowników cywilnych. Rydzy?ski zostaje zauwa?ony i zyskuje poparcie osób z Kierownictwa MON, kt6rzy widz? w nim, zgodnie ze wzorami radzieckimi, nowy skuteczny ?rodek na oddzia?ywanie na krn?brnych i niepos?usznych podw?adnych.

W tym czasie stosowane w latach 50-tych metody fizycznego niszczenia wrogów wewn?trznych nie wchodzi?y w rachub?. Za?o?ony na pocz?tku lat 60-tych skromniutki dzia? psychiatrii wojskowej z czasem pod kierownictwem Rydzy?skiego rozrasta si? w prawdziwe imperium, by w swej kulminacyjnej fazie osi?gn?? na wzór radziecki miano Instytutu Higieny Psychicznej, a sam Rydzy?ski status i tytu? Naczelnego Psychiatry LWP. Rydzy?ski maj?c poparcie s?u?b specjalnych jako jeden z nielicznych b?d?c wojskowym w latach 60-tych i dalej, ma mo?liwo?? cz?stych wyjazdów do krajów kapitalistycznych. Niew?tpliwie kontakty z naukowcami z Zachodu nobilituj? go na arenie kraju i w ?rodowisku Wojskowej Akademii Medycznej w ?odzi, w ten sposób buduje swój presti?. W trakcie zagranicznych wyjazdów realizuje zlecone mu zadania przez tajne s?u?by, z których po powrocie sporz?dza meldunki podpisywane pseudonimem "Szczerbiec". Retrospektywnie nale?y stwierdzi?, i? meldunki i zadanie realizowane przez Rydzy?skiego za granic? nie mia?y wi?kszej warto?ci operacyjnej. Wynika?o to po cz??ci ze stanu wrogo?ci pomi?dzy nim, a oficerem prowadz?cym (Rydzy?ski górowa? nad nim w?asn? inteligencj?, czego tamten. nie potrafi? zaakceptowa?) po cz??ci za? z roli jak? mia? do odegrania, w kraju, w wojsku jako Naczelny Psychiatra LWP. Kierownictwo MON bardzo szybko zauwa?y?o jego nieograniczone mo?liwo?ci na tym polu i doceni?o otwieraj?c przed nim kolejne szczeble kariery naukowej i wojskowej.

Do Rydzy?skiego trafiali jako pacjenci wysocy dostojnicy wojska, pracownicy s?u?b specjalnych i wymiaru sprawiedliwo?ci z ró?nych wzgl?dów nie pasuj?cy do obowi?zuj?cego w danej chwili systemu w totalitarnym pa?stwie S?dz?c, i? maj? do czynienia z lekarzem powierzali mu swoje tajemnice, dzielili si? problemami. De facto mieli do czynienia z bezwzgl?dnym, przebieg?ym i cynicznym cz?owiekiem, ?ci?le powi?zanym ze s?u?bami specjalnymi i Kierownictwem MON. Rydzy?ski na zlecenie, niekiedy telefoniczne stawia? diagnozy eliminuj?ce niewygodnych ?o?nierzy z armii, równie? z prowadzonych post?powa? karnych. W wi?kszo?ci rozpoznania te sz?y w dwóch kierunkach: encefalopatii i zaburze? osobowo?ci.

O tajnych diagnozach postawionych przez Rydzy?skiego pacjenci kliniki dowiadywali si? po?rednio od prze?o?onych i z kadr. ?adne ?rodki odwo?ania si? od decyzji Rydzy?skiego do ko?ca jego kariery tj. 1991 r. nie wchodzi?y w rachub?. "Niezawis?e" Wojskowe Komisje Lekarskie nigdy nie podj??y decyzji sprzecznej z wol? Rydzy?skiego argumentuj?c to faktem, ?e wyda? j? Naczelny Psychiatra LWP.

Nie istnia?a jakakolwiek instancyjno?? zaskar?e? decyzji orzeczniczych Naczelnego Psychiatry LWP. Doprowadzono do absurdu - odwo?ania od decyzji Rydzy?skiego rozpoznawa? sam Rydzy?ski. Sytuacja ta trwa?a do 1991 r.  Tym, którzy nie akceptowali i kwestionowali rozpoznania odwo?uj?c si? do Wojskowych Komisji Lekarskich, KC PZPR, prokuratury i s?du Rydzy?skl stawia? dalej id?ce rozpoznanie, a mianowicie paranoi o cechach pieniactwa. W sytuacjach konfliktowych Rydzy?ski nie waha? si? dla osi?gni?cia osobistych korzy?ci, podst?pnie podda? pacjenta dzia?aniu leków psychotropowych, powoduj?cych dezintegracj? osobowo?ci oraz wywo?uj?cych przykre odczucia somatyczne.

Próby dzia?ania tych leków Rydzy?ski podejmowa? nie bacz?c na cokolwiek, równie? na wiek pacjenta. Znana jest sprawa stosowania przez Rydzy?skiego ?rodków psychotropowych wobec dzieci. Lekarz b. pracownik Instytutu Higieny Psychicznej psychiatra Lech Wiercioch który si? temu przeciwstawi? najpierw zosta? zwolniony przez Rydzy?skiego z pracy, a nast?pnie przez niego publicznie pomówiony. Rydzy?skiemu tak jak to by?o z kobiet? o nazwisku Parelon. nigdy nie wystarcza?o pokonanie przeciwnika, on po prostu musia? go zniszczy?.

W tym miejscu nale?y stwierdzi?, i? z ogólnej liczby poszkodowanych jedynie znikoma cz??? si? odwo?ywa?a. Wi?kszo?? sparali?owana strachem przed utrat? renty lub emerytury oraz innymi konsekwencjami s?u?bowymi czy te? karnymi, pokornie milcza?a. Przez d?ugie lata bezkarnej dzia?alno?ci orzeczenia wydane prze Rydzy?skiego w pierwszej i zarazem ostatniej instancji mia?y wi?ksz? moc ni? prawomocne wyroki s?dowe. Pozbawia?y indywidualne osoby pracy, wolno?ci i godno?ci osobistej. Znana s? przypadki wywo?ania t? drog? chorób u osób ca?kowicie zdrowych.

W?adza jak? osi?gn?? Rydzy?ski by?a niepodzielna, z nikim si? ni? nie dzieli?. Wynika?a z tajnych zwi?zków ze s?u?bami mi specjalnymi oraz tajnej roli jak? odgrywa? w mafijnym systemie wojska. Nikogo z podw?adnych nie dopuszcza? do swoich tajemnic. Jak?kolwiek nielojalno?? bezwzgl?dnie niszczy?. Wypracowa? uniwersalne metody i techniki psycho i socjotechnicznego manipulowania lud?mi niszczenia ich woli. pozbawiania godno?ci i zdrowia. Pomimo ograniczonego zaufania do podw?adnych i patologicznej podejrzliwo?ci Rydzy?ski prawdopodobnie dla samo asekuracji i zabezpieczenia przysz?o?ci zawierzy? jednak jednej osobie, a mianowicie swojemu podw?adnemu p?k prof. Wojciechowl Gruszczy?skiemu. Dopu?ci? go do najtajniejszych spraw tj. stawiania diagnoz na zlecenie. Wcze?niej jednak doprowadzi? do sytuacji, a?eby jego pupil wtopi? si? w rz?dz?ce WAM w ?odzi elity polityczne, dzi?ki czemu ten zosta? sekretarzem PZPR w WAM w ?odzi, by? równie? delegatem WAM na ostatni Zjazd PZPR w 1990 r.

Na kontrolowan? przez siebie karier? Gruszczy?skiego Naczelny psychiatra LWP nie przysta? z pocz?tku ich znajomo?ci. Zdecydowa? si? na ni? dopiero wówczas. gdy wbrew obietnicom swoich popleczników z Warszawy i tajnych s?u?b nie zosta? mianowany Komendantem WAM w ?odzi.

Jak d?ugo ten zdegenerowany i nieodwracalnie skorumpowany uk?ad obwi?zywa? mo?na sobie wyobrazi? bior?c pod uwag? fakt. i? p?k prof. Gruszczy?ski jeszcze w  1989 r. wyuczon? przez swojego protektora metod? zwolni? z wojska na zlecenie Szefa S?u?by Zdrowia WP gen. dr. Andrzeja Kaliwoszki, a de facto WSW mjr J. D. / dane osobowe usuni?to na ??danie zainteresowanego /. Wymieniony zosta? zwolniony z wojska na zaburzenia osobowo?ci w kierunku homoseksualizmu, a faktycznie za udzia? w Ko?ciele Baptystów. Wcze?niej na zlecenie gen. dr. Kaliwoszki, a de facto tak?e WSW z armii zwolniony zosta? pp?k. Andrzej Sikorski. Wymieniony mia? to nieszcz??cie, i? jego brat by? ksi?dzem w jednej z parafii w Warszawie i wyg?asza? niew?a?ciwe zdaniem w?adzy kazania. Pp?k Sikorski odmówi? wspó?pracy z WSW w kierunku zneutralizowania brata. Paradoksem w tym wszystkim jest fakt. i? gen. dr Kaliwoszka po zmianie ekipy rz?dz?cej w Polsce jako pierwszy z ?o?nierzy niós? baldachim nad Prymasem w pielgrzymce na Jasn? Gór?. Gen. dr. Kaliwoszka jest do dzisiaj Szefem S?u?by Zdrowia WP.

Szczyt w?adzy Rydzy?skiego przypada na lata 70/80. W?a?nie wtedy jakoby w oznak? najwi?kszego zaufania ówczesny Premier Piotr Jaroszewicz zleca mu leczenie syna Andrzeja. Wkrótce do niego do??cza Jaruzelski minister obrony narodowej PRL, który z kolei powierza jego opiece córk? Monik?. Wysoko postawieni pacjenci nobilituj? Rydzy?skiego, z czym nie kryje si? przed otoczeniem, a nawet  celowo okazuje. Osi?gni?ta przez niego pozycja spo?eczna stawia go w sytuacji bezkarno?ci, a kierowany przez niego Instytut w sytuacji uprzywilejowanej. W ca?ej jego karierze ?adna skarga sk?adana na niego w Prokuraturze Wojskowej nie wysz?a poza stadium pocz?tkowe tj. czynno?ci sprawdzaj?cych, nie doczeka?a si? wszcz?cia post?powania karnego. Naczelny Prokurator Wojskowy, zgodnie z ustaw? podporz?dkowany ministrowi obrony narodowej mia? i w dalszym ci?gu ma zwi?zane r?ce. Niezawis?o?? i suwerenno?? decyzji Prokuratury Wojskowej by?a i pozosta?a fikcj?.

Tak? sam? fikcj? jak? by?y prawdopodobnie i jeszcze jaki? czas b?d? prowadzone przez ni? niektóre ?ledztwa w tzw. "sprawie”. W post?powaniu i dzia?alno?ci p?k. prof. Rydzy?skiego i jego nast?pcy p?k prof. Gruszczy?sklego szczególn? rol? odgrywa?a tajemnica zarówno wojskowa jak i lekarska. Stanowi?a ona parawan dla prowadzenia przez nich bezprawnych, nieetycznych poczyna?, przeró?nych niedozwolonych eksperymentów i zabiegów na pacjentach. W razie zaistnienia takiej sytuacji ujawniana by?a instrumentalnie, publicznie na w?asny niechlubny u?ytek w celach oszczerczych, dyskredytacji danej osoby. W kontaktach z otoczeniem nie mo?na nie przyzna? Rydzy?skiemu pewnej dozy dobroduszno?ci.

Rydzy?ski ch?tnie pomaga? ludziom z którymi w przysz?o?ci wi?za? w?asne plany. Niemniej, w sytuacjach dla siebie kryzysowych bezwzgl?dnie wykorzystywa? te uk?ady. P?k prof. Zdzis?aw Rydzy?ski zwolniony zosta? z wojska w  199I r. jaki? czas po ukazaniu si? w prasie publikacji na temat wykorzystywana psychiatrii wojskowej dla celów pozamedycznych.

Zadzia?a?y mafijne regu?y systemu, które nakazuj? pozbywa? si? jako niewygodnych ?wiadków ludzi dwóch kategorii: albo zbyt uczciwych. albo publicznie skompromitowanych. Szczegó?owy opis ?ycia i kariery Rydzy?skiego nie b?dzie ?atwy dla kogo? kto by w przysz?o?ci podj?? si? tego tematu. Trzeba stwierdzi?, i? by? on zdolnym i inteligentnym cz?owiekiem, wspó?twórc? polskiej psychiatrii wojskowej. Jednocze?nie z w?asnej i jednoznacznie z?ej woli by? wa?nym trybem w mafijnym systemie funkcjonowania Si? Zbrojnych PRL.

Niezale?nie od tego kim by? Naczelny Psychiatra LWP u jego boku, lecz nie pod jego skrzyd?ami (paranoicznie niszczy? niezale?nych naukowców widz?c w nich przysz?ych konkurentów) wyros?o nowe pokolenie psychiatrów wojskowych, w?ród których znajduje si? naprawd? wielu wspania?ych lekarzy. Niestety nie mo?na do nich zaliczy? p?k. prof. Gruszczy?skiego, który jak dot?d nie doczeka? si? przygotowywanej dla niego schedy po swoim pryncypale w postaci stanowiska Naczelnego Psychiatry. Niezra?ony tym niepowodzeniem Gruszczy?ski. bior?c rozbrat w 1991r. z PZPR.. natychmiast zrobi? wszystko, by obj?? inn? spo?ecznie wa?n? rol? - drug? kadencj? piastuje funkcj? Przewodnicz?cego Oddzia?u ?ódzkiego PTP w ?odzi.

By?y Szef Oddzia?u WSW w, ?odzi p?k mgr Jerzy Wilu?, ostatni tajny chlebodawca Naczelnego Psychiatry LWP. aktualnie szef jednego z Oddzia?ów Szefostwa Wojskowych S?u?b Informacyjnych w Warszawie odpowiedzialny za zniszczenie materia?ów archiwalnych krypt. "Szczer'biec" nie przyszed? na pogrzeb p?k. prof. Zdzis?awa Rydzy?skiego. Widocznie uzna?, i? "murzyn zrobi? swoje i murzyn mo?e odej??". Ustawa o zasobach archiwalnych DzU z 14 lipca 1983r nr.38 poz.I73 art.52 ust.I mówi, i? "kto posiadaj?c szczególny obowi?zek ochrony materia?ów archiwalnych uszkadza je lub niszczy podlega karze pozbawienia wolno?ci do lat 3".

?ód?, dnia 9 luty 1996 r.

Opracowa?

mgr in?. Micha? Jarzy?ski

bibliografia:

1/ akta - S?d Okr?gowy w ?odzi

II Wydzia? Cywilny sygn.:II C 1815/94

2/ akta - Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w ?odzi

sygn.: Pg.?l.4/94

3/ akta IPN w ?odzi

sygn.: S 33/05/Zk


Komentarze

You must javascript enabled to use this form

Jerzy Wilu? nie pojecha? równie? na pogrzeb swojego ojca, chocia? mia? bardzo blisko z ?odzi do Sieradza.
Nie pojecha?, poniewa? - w jego mniemaniu - by go to deklasowa?o. Jego ojciec pi?, a on by? wówczas szefem WSW w ?odzi.......Miar? cz?owiecze?stwa jest min. stosunek do zmar?ych!!!

Napisał Aleksander, dzień 08/26/2010 o 13:16

W Instytucie Higieny Psychicznej WAM w ?odzi w latach 70 tych prowadzone by?y eksperymenty z halucynogennym grzybem psylocybin?. Badania te prowadzone by?y bezprawnie. Psylocybina nie by?a na li?cie leków zarejestrowanych przez Ministerstwo Zdrowia. I to jeden aspekt sprawy. Gorszym aspektem jest to, i? do prób z psylocybin? wykorzystywano ma?e autystyczne dzieci z patologicznych rodzin. W badaniach prowadzonych pod kierownictwem Komendanta IHP WAM w ?odzi profesora Zdzis?awa Rydzy?skiego aktywnie uczestniczy?a profesor z ?odzi Jolanta Rabe-Jab?o?ska. Badania te budzi?y moralny opór niektórych z pracowników. Psychiatra Lech Wiercioch, który protestowa? przeciwko tym badaniom zosta? usuni?ty z kliniki. Dzieci poddawane tym badaniom cierpia?y do granic mo?liwo?ci. Wymiotowa?y, mia?y omamy, zaburzenia równowagi etc. Ich nieszcz??ciem poza tym, i? by?y chore /autyzm/ i nie mia? ich kto obroni? /patologiczni rodzice/ by? fakt, i? trafi?y na 'naukowców'.

Napisał Aleksander, dzień 09/14/2010 o 06:46

Panie Aleksandrze, mniemam, ?e zna Pan Pana Jerzego doskonale. Przeinacza Pan jednak, gdy? doskonale Pami?tam obecno?? Pana Jerzego na pogrzebie swojego ojca. Nie wypada rozmija? si? z prawd?...

Napisał Micha?, dzień 02/16/2011 o 15:18

Szanowny Pan senator Jan Rulewski

Zwracam si? z uprzejm? pro?b? o zgod? na upublicznienie przes?anego mi przez Pana w 1996 r. tekstu dotycz?cego stosowania w wojsku psychiatrii represyjnej. Tekst ten-moim zdaniem-z uwagi na ten istotny problem zawiera du?? warto?? dokumentaln?, historyczn?, heurystyczn?. Jest prawd? o przesz?o?ci nieznan? szerszemu odbiorcy. Znane mi s? przypadki zamykania ust poszkodowanym osobom w sposób wyrafinowany przez w?adz? /zarówno t? dawn? jak i dzisiejsz? pod tym wzgl?dem nic si? nie zmieni?o/ poprzez w??czanie tych osób w system. Osoby te jak na przyk?ad mjr. J.D. , któremu przypisano w 1989 r. osobowo?? nieprawid?ow?, po zatrudnieniu go w ?odzi na stanowisku szefa Oddzia?u cudzoziemców Urz?du Wojewódzkiego w ?odzi wezwani na ?wiadka w procesie zapominali o wyrz?dzonych im krzywdach. Przypomn?, i? mjr. J.D. zosta? w 1989 r. zwolniony z Wojskowej Akademii Medycznej w ?odzi, gdzie pracowa? jako oficer polityczny, bezpo?rednio po fakcie dostarczenia przez ówczesnego szefa WSW w ?odzi pp?k. Jerzego Wilusia ówczesnemu Komendantowi WAM w ?odzi gen. W?adys?awowi Tkaczewskiemu zdj?? przedstawiaj?cych praktyki religijne mjr. J.D. w Ko?ciele Baptystów w ?odzi wraz z notatk? ??daj?c? jego eliminacji z wojska. Osobi?cie widzia?em t? notatk? u zast?pcy szefa WSW w ?odzi mjr. Czes?awa Wojtkuna. W nast?pstwie tego zdarzenia mjr. J.D. trafi? do kliniki psychiatrycznej WAM w ?odzi, gdzie prowadz?cy go lekarz psychiatra p?k. Wojciech Gruszczy?ski, ?ci?le wspó?pracuj?cy nie tylko w tej sprawie z szefem WSW w ?odzi pp?k. Jerzym Wilusiem, rozpozna? u D. osobowo?? nieprawid?ow?, co nast?pnie sta?o si? pretekstem do zwolnienia go z wojska oficjalnie na stan zdrowia, a de facto za przekonania religijne. Nadmieniam, i? nie mam nic przeciwko gratyfikacji osoby poszkodowanej przez psychiatri? wojskow?, lecz niech to b?dzie dokonane w sposób cywilizowany, otwarty i zgodny z prawem, a nie po cichu na zasadzie jakie? tajnej umowy pomi?dzy poszkodowanym i w?adz? /w rachub? wchodzi kwestia szanta?u tak zmanipulowan? osob?/ . Poza aspektem prawnym pozostaje otwarty aspekt moralny : jak tak mo?na zrobi? z cz?owiekiem tj. z?ama? mu sumienie religijne, a pó?niej wykorzysta? go do dalszej pracy maj?c na niego bicz w postaci jego sfabrykowanej przesz?o?ci zdrowotnej.Takich przypadków by?o wi?cej. Nie wszyscy poszli na wspó?prac?. Znam przypadek pp?k. pilota Zdzis?awa Konarzewskiego, który zosta? cz??ciowo zgratyfikowany poprzez mianowanie go na wy?szy stopie? oficerski, co nie przeszkodzi?o mu, ?eby powsta? i walczy? o rehabilitacj? psychiatryczn?. Pomimo tego, i? jest prawnikiem, jako ma?o która osoba z tego ?rodowiska posiada wszystkie aplikacje prawnicze. do dzisiaj nie zosta? zrehabilitowany. Jego bezsensowna walka z wymiarem sprawiedliwo?ci by ten organ powo?any w ko?cu po to by ludziom pomaga?, a nie szkodzi?, zako?czy?a si? pora?k?. Tak by? nie mo?e. Chyba kto? za to odpowiada.
Z my?l?, i? le?y Panu na sercu kwestia wyja?nienia prawdy na temat stosowania w wojsku psychiatrii represyjnej przez któr? Pan sam zosta? poszkodowany prosz? o zgod? na publikacj? Pana pisma przes?anego do mnie w dniu 8 lipca 1996 r. Brak odpowiedzi w ci?gu tygodnia b?d? traktowa? jako zgod? na publikacj?.

Moje autorskie motto: Odwaga i prawda zbli?a do celu, a l?k i k?amstwo oddala.

Z powa?aniem Micha? Jarzy?ski

?ód? dnia 29 kwietnia 2011 r.

Napisał detektywmichajarzynski, dzień 04/29/2011 o 05:38

W odpowiedzi detektywowi.
30 Kwiecie? 2011 poliszynel

Wbrew pozorom odwaga i prawda niekoniecznie musi zbli?a? do celu. Wszystko zale?y od tego, co jest celem. W dzisiejszym ?wiecie celem najbardziej wp?ywowego gangu banksterów i M?drców Syjonu jest zniewolenie globu, depopulacja i podst?pne przerobienie k?amstw na prawdy objawione. Smutne jest to, ?e zapotrzebowanie na prawd? jest znikome. Miliony w Polsce wol? by? karmione k?amstwami i upajaj? si? nimi jak narkotykami. Prawda jest pogardzana i zwalczana.

Taki prof. Dudek (którego trudno mi uzna? za osob? powa?n?) cytuje prawicowego oszo?oma Ziemkiewicza i jego okre?lenie Polactwo.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/polskiej-demokracji-nie-zagraza-kaczynski-tylko-po,1,4257116,wiadomosc.html

Otó? wed?ug Ziemkiewicza i Dudka Polactwo to ludzie, którzy zrezygnowali z aktywnego udzia?u w polityce. A przecie?, mówi?c ?ci?lej, zrezygnowali oni jedynie z udzia?u w za?ganej polityce i fasadowej demokracji. A wi?c ludzi rozs?dnych, którzy nie zamierzaj? wybiera? mi?dzy ki?? a rze??czk?, mi?dzy d?um? a tyfusem, którzy nie chc? by? bezmy?lnym byd?em wyborczym agenturalnych mafii politycznych Ziemkiewicz i Dudek nazywaj? Polactwem. A prawda jest taka, ?e ?e jest dok?adnie na odwrót  to odmó?d?one byd?o wyborcze bandy czworga  POPiS/SLD/PSL  jest polactfem.

Na polu walki odwaga ko?czy si? najcz??ciej tym, ?e najodwa?niejsi gin? na pierwszej linii frontu. Owocami zwyci?stwa rozkoszuj? si? ci mniej odwa?ni i dekownicy. Prawda za?, je?li nie ma na ni? spo?ecznego zapotrzebowania, jest zwalczana. Okrzyk król jest nagi wywo?uje w?ciek?o?? zarówno w?ród odmó?d?onych (obna?a ich g?upot?), w?ród tchórzy i udawaczy (bo ich demaskuje) i u karierowiczów-wazeliniarzy.

Czy w Polsce jest zapotrzebowanie na prawd??

Po?owa Polaków nie interesuje si? polityk?, bo zrozumia?a w?asn? bezsilno?? jak i fikcj? demokracji. Dla nich nie ma potrzeby pisa?, bo oni i tak nie czytaj? niczego, co ma zwi?zek z za?gan? polityk?. Druga po?owa jest do tego stopnia zaczadzona i odmó?d?ona, ?e zwalcza obna?aj?c? ich idoli  agentów obcych interesów  publicystyk?. Dla nich okupacja Afganistanu jest misj? pokojow?, a utrzymuj?cy obóz koncentracyjny Guantanamo Du?y Usrael to wolny ?wiat. Dla takich w?a?nie rzesz polactfa jestem osob? pomylon? i chor? psychicznie.

W dzisiejszym ?wiecie sukces mo?na odnie?? przede wszystkim przez merdanie ogonem przed pot??nymi tego ?wiata. Mo?na przy tym nawet udawa? demaskatora. Mo?na demaskowa? ma?e oszustwa, dokonywane przez p?otki, aby odwraca? uwag? od wi?kszych oszustw b?d?cych dzie?em rekinów. Mo?na kokietowa? te czy inne ?rodowiska szukaj?c szerokiej rzeszy czytelników.

Mo?na te? pisa? brutaln? prawd?, bez upi?ksze?, bez eufemizmów i wali? ni? prosto w oczy i zaczadzonym, i agentom, i ich mocodawcom.

Efekt jest jednak taki, ?e pr?dzej czy pó?niej wpadnie si? pod mia?d??ce ko?o historii.

Ust?powanie przed brutaln? si??, w sytuacji gdy nie ma si? cienia szansy na stosowanie zasad fairplai ze strony przeciwnika niekoniecznie jest tchórzostwem. G?ow? muru si? nie przebije.

Ponadto, gdyby chodzi?o jedynie o moje bezpiecze?stwo  nie zastanawia?bym si? ani chwili. Decyzj? podj??em ju? dawno  nie dam si? zachipowa?, nie b?d? pos?usznym egzemplarzem ludkiego roboczego byd?a. Jednak nie mam prawa nara?a? na bandyck? zemst? za moj? publicystyk? innych osób. Nie jestem panem ich ?ycia i ?mierci.

Inna rzecz, ?e ju? dawno zrozumia?em, i? pisaniem w mikroskopijnej niszy internetowej ?wiata si? nie zmieni. Mrówka, a nawet grupka mrówek, nie zatrzyma lawiny.

Przenikliwe my?lenie mo?e by? darem, mo?e by? przekle?stwem. Wolnomy?liciele we wszystkich epokach byli na cenzurowanym i rzadko umierali ?mierci? naturaln?, ze staro?ci.

Nieliczna grupka ludzi, którzy uto?samiali si? z tym, co pisa?em, nie da si? ju? oszuka? i nie zab??dzi  nawet beze mnie. Ca?a reszta chce by? oszukiwana i ok?amywana. Chce ?y? w matrixie. Pisanie dla nich, to strata czasu i marnowanie daru przenikliwego my?lenia. Pere? nie sypie si? przed wieprze.

Jedyne, co moja publicystyka przynios?a, to powi?kszy?a jeszcze polaryzacj? pomi?dzy my?l?cymi a odmó?d?onymi. Zamiast wi?kszego zrozumienia i ?agodzenia konfliktów wywo?ywa?y moje teksty zwi?kszon? napastliwo?? chasbary i obna?anego, bezmózgowego polactfa.

Zreszt?, nawet uwa?aj?cy si? za niezale?nych blogierzy i publicysty?ci zwalczali mnie jako agenta  to ruskiego, to niemieckiego. Na koniec, nawet po naszej stronie barykady zacz??em by? traktowany jako podejrzany wichrzyciel, wróg wiary, ko?cio?a i ojczyzny, czy agent atomowego lobby.

Tak wi?c odwaga i prawda nie zawsze zbli?a do celu. Cz?sto, zbyt cz?sto niestety, jest wr?cz przeciwnie.

Poliszynel

ps. jutro miliony polactfa b?dzie ?wi?towa?o beatyfikacj? JP 2. Cho? o ile? lepiej by?oby dla Polski, gdyby duch ?wi?ty nie wys?ucha? jego modlitwy i nie odmieni? oblicza tej ziemi.

Przy czym id? o zak?ad, ?e nied?ugo zostanie zg?oszona kandydatura (p)rezydenta Kalksteina na kolejnego b?ogos?awionego. Zak?adam si? te?, ?e i w jego przypadku KK znajdzie potwierdzone cudowne uleczenie.

Jak to jest u katolików ?

- Kto szuka, ten znajdzie&

/?ród?o: Vademecum Poliszynela/ przedruk

Napisał Aleksander, dzień 05/01/2011 o 16:32

Zgodnie z wiedz? psychiatryczn? i psychologiczn? psychopat? /osob? o nieprawid?owej osobowo?ci / jest si? od urodzenia a? do ?mierci. zob. Podstawy psychiatrii pod red. S.Cwynara i M.Jarosza. Z tre?ci artyku?ów wynika, i? Micha? Jarzy?ski by? oficerem. W 1970 r. zosta? przyj?ty do Wy?szej Szko?y Oficerskiej Wojsk Pancernych w Poznaniu na studia wojskowe. Wraz z genera?em Mieczys?awem Cieniuchem /obecnym Szefem Sztabu Generalnego WP/ zda? z wyró?nieniem egzamin na te studia oraz musia? przej?? psychologiczne testy osobowo?ciowe dopuszczaj?ce do egzaminów. Skoro zosta? podchor??ym, a nast?pnie oficerem nie ulega w?tpliwo?ci, i? przeszed? ten test pomy?lnie. B?d?c typowany, a nast?pnie pe?ni?c funkcj? oficera kontrwywiadu wojskowego równie? musia? by? poddawany sprawdzianom w zakresie cech osobowo?ci. Gdyby mia? jakikolwiek defekt osobowo?ci nigdy nie zosta?by oficerem kontrwywiadu i komandosem.. Od 1989 r. jest detektywem, co 3 lata zgodnie z Ustaw? o us?ugach detektywistycznych przechodzi badania psychologiczne.
Wniosek: Abstrahuj?c od faktu, i? Naczelny Psychiatra LWP p?k.prof. Zdzis?aw Rydzy?ski by? agentem s?u?b specjalnych /zobacz: Google: Psychiatria wojskowa-nieznane fakty/ oraz od zaocznego przypisania Micha?owi Jarzy?skiemu zaburze? osobowo?ci, co narusza obowi?zuj?ce procedury orzecznicze nale?y stwierdzi?, i? opinia ta ur?ga wszelkim zasadom wiedzy psychiatrycznej i psychologicznej, gdy? tak jak wspomnia?am na pocz?tku psychopat? jest si? od urodzenia, a? do ?mierci.
Napisa? wyk?adowca Magda, dzie? 09/23/2010 o 11:28
/?ród?o: Zmierzch Pu?kowników / przedruk

Napisał Aleksander, dzień 05/04/2011 o 08:21

W Rosji w 1991 r. uchwalono ustaw? o rehabilitacji psychiatrycznej /inn? kwesti? pozostaje jej stosowanie/. W Polsce po 1989 r. nic w tym zakresie nie zrobiono. Cze?? poszkodowanych zwolnionych z wojska pod pretekstem choroby psychicznej zmar?a ze stresu z tym zwi?zanego. Cz??? nabawi?a si? chorób o etiologii psychosomatycznej. Inni z poszkodowanych skuszeni /skruszeni/ przez obecn? w?adz?, nie b?d?c zrehabilitowana psychicznie, pe?ni aktualnie funkcj? publiczne. Dzieje si? to nie na mocy prawa, lecz bezprawnie na zasadzie jakiego? tajnego porozumienia pomi?dzy oprawcz? w?adz?, a ofiar?, Cz??? poszkodowanych jak ja , czy te? pp?k. pilot Zdzis?aw Konarzewski z Warszawy i inni po wyczerpaniu wszystkich ?rodków prawnych pozostawiona zosta?a sama sobie z tym niewygodnym dla w?adzy i nierozwi?zanym do dzisiaj problemem. Przy okazji okaza?o si? bezsensownym faktem i aktem dochodzie na drodze prokuratorskiej, s?dowej praw cz?owieka w Polsce. Czuj? si? prze?ladowany zarówno przez by?? jak i obecn? w?adz?.

Napisał detektywmichaljarzynski, dzień 05/04/2011 o 09:43

ZOBACZ 3 LIST PANA STANIS?AWA DRONICZA [michaljarzynski.pl]

Napisał Micha? Jarzy?ski, Strona domowa tutaj dzień 05/07/2011 o 11:04

ZOBACZ 2 LIST PANA STANIS?AWA DRONICZA [michaljarzynski.pl]

Napisał Micha? Jarzy?ski, Strona domowa tutaj dzień 05/07/2011 o 11:07

ZOBACZ 1 LIST PANA STANIS?AWA DRONICZA [michaljarzynski.pl]

Napisał Micha? Jarzy?ski, Strona domowa tutaj dzień 05/07/2011 o 11:23

PS.
Stanis?aw Dronicz (ur. 11 maja 1932 w Wilnie)  pu?kownik Wojska Polskiego, redaktor pism niezale?nych, dzia?acz opozycyjny w PRL, autor licznych publikacji z zakresu wojskowo?ci, wyk?adowca akademicki.
W latach 1950-53 ucz?­szcza? do Oficerskiej Szko?y In?ynierii we Wroc?awiu, a w latach 1958-62 studiowa? na Wy­dziale In?ynierii i Geodezji Wojskowej Akademii Technicznej. Nast?pnie s?u?y? w Szefostwie Wojsk In?ynieryjnych Kor­pusu Bezpiecze?stwa Wewn?trznego (1963-1966) i w Szefostwie Wojsk In?ynieryj­nych Ministerstwa Obrony Narodowej (1966-74). W latach 1977-80 wyk?ada? w Akademii Sztabu Generalnego w Rembertowie. W 1980 r. zosta? zast?pc? komendanta O?rodka Szkole­nia Specjalistów Wojsk In?ynieryjnych w E?ku. Mimo kariery w wojsku nigdy nie by? cz?onkiem PZPR.
Wczesn? jesie­ni? 1981 r., w czasie przysi?gi s?uchaczy Szko?y Podchor??ych Rezerwy w E?­ku, ?wiadomie opu?ci? zdanie roty o braterskim przymierzu z Armi? Radzieck?. Nie zosta? za to bezpo?rednio ukarany (w?adze obawia?y si? nag?o?nienia 'kryzysu przysi?gowego'), ale wywierano na niego naciski, aby dobrowolnie odszed? z wojska. Kilka miesi?cy po wprowadzeniu stanu wojennego na swoj? pro?b? zosta? przeniesiony do rezerwy. Od 1982 r. zast?pca dyrektora ds. technicz­nych w Zarz?dzie Ruchu Lotniczego i Lotnisk Komunikacyjnych na Ok?ciu.
Od 1982 r. do 1985 r. by? autorem sta?ej rubryki w podziemnym pi?mie KOS zatytu?owanej Oczyma ?o?nierzy', gdzie pisa? pod pseudonimem Wallenrod lub W. W latach 1982-1984 by? tak?e redaktorem niezale?nego pisma Reduta adresowanego do ?o?nierzy. Publikowa? w nim pod pseudonimem Konrad lub K.
13 kwietnia 1985 r. zosta? aresztowa­ny. ?ledztwo przeciwko niemu prowadzi?a Wojskowa S?u?ba Wewn?trzna. Osadzono go w areszcie ?ledczym na Mokotowie i odizolowano od ?wiata zewn?trznego (dopiero po roku dosta? zgod? na widzenie z ?on?). Równocze?nie zosta? zdegradowany do stopnia szeregowca. W wi?ziennej celi pozna? m.in. Adama Hodysza i Leszka Moczulskiego. 12 wrze?nia 1986 r. na mocy amnestii post?powanie karne przeciwko niemu umorzono i wypuszczono go na wolno??.
Mimo, ?e po wyj?ciu na wolno?? nie móg? znale?? pracy i nie mia? ?rodków do ?ycia (w wyniku degradacji utraci? emerytur? wojskow?) kontynuowa? dzia?alno?? opozycyjn?. Jeszcze w 1986 r. wst?pi? do Konfederacji Polski Niepodleg?ej i wszed? w sk?ad Rady Politycznej. W latach 1988-1992 by? redaktorem niezale?nego pisma Honor i Ojczyzna. W 1988 r. zosta? szefem Sztabu Komendy G?ównej Zwi?zku Strze­leckiego Strzelec', reaktywowanego przez KPN.
Od 1987 r. pracowa? w O?rodku Badawczo-Rozwojowym Techniki Geologicznej w Warszawie. W roku 1989 wróci? do s?u?by czynnej w wojsku. W latach 1992-2002 by? doradc? Ministra Obrony Narodowej.
W 1999 r. Stanis?aw Dronicz zosta? odznaczony Krzy?em Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
(?ród?o: wikipedia)

Napisał Micha? Jarzy?ski, Strona domowa tutaj dzień 05/07/2011 o 11:31

Sta?a si? rzecz straszna bym powiedzia? haniebna. Zdzis?aw Rydzy?ski rz?dzi za grobu,
o czym ?wiadczy ten materia?.
Zwracam si? do burmistrza G?owna Pana Janeczka s?owami jednego z komentatorów o nicku Dziadek:
Panie Janeczek do czego? pan dopu?ci?? Bo?e ty to widzisz i nie grzmisz...

http://www.e-glowno.pl/component/k2/item/2023-profesor-zdzis%C5%82aw-rydzy%C5%84ski.html

http://www.youtube.com/watch?v=J6mMMgY4aB0

Napisał detektywjarzynski, dzień 07/27/2013 o 09:22

Kuriozum na skal? ?wiatow?, a przy tym niesamowity tupet , ur?gaj?ca cz?owiecze?stwu niespotykana bezczelno?? oraz poczucie bezkarno?ci. !!!

Dzieci PRL owskich wojskowych oprawców domagaj? si? od swoich ofiar przeprosin oraz pieni??nego zado??uczynienia od ofiar ich ojców przy tym dr?cz?c i strasz?c te ofiary s?dem.

W dniu 30 maja 2014 r. dosta?em od Konrada Rydzy?skiego syna by?ego Naczelnego Psychiatry LWP Zdzis?awa Rydzy?skiego mojego oprawcy pismo z kancelarii adwokackiej domagaj?ce si? zaprzestania narusze? dóbr osobistych poprzez

po pierwsze : usuni?cie ze strony internetowej

http://www.michaljarzynski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=100&Itemid=141

w ca?o?ci artyku?u o tytule Psychiatria Wojskowa nieznane fakty' naruszaj?ce dobro osobiste , w postaci czci osoby zmar?ej p?k. prof. dr hab.med. Zdzis?awa Rydzy?skiego poprzez zawarte w jego tre?ci niezgodne z prawd? zapisy dotycz?ce jego osoby , w tym :&&itd

po drugie : opublikowania stosownych przeprosin:

po trzecie : zap?acenia kwoty 10.000 z? na cel spo?eczny

O?wiadczam , i? nie zamierzam spe?ni? ?adnych ??da? Konrada Rydzy?skiego i w tym tonie od r?ki odpowiedzia?em jego kancelarii. Nie wykluczam wniesienia wobec Konrada Rydzy?skiego powództwa wzajemnego o naruszenie przez niego moich dóbr osobistych oraz innych dzia?a? /na obecn? chwil? mam ju? wiele pomys?ów/.

W przesz?o?ci za PRL by?em prze?ladowany przez Naczelnego Psychiatr? LWP profesora Zdzis?awa Rydzy?skiego. Teraz jak wida? -jego syn kontynuuje dzie?o swojego ojca, za którym sta?y s?u?by specjalne. Có? historia lubi si? powtarza?.

Tak na marginesie ciesz? si?, i? sprawa ta, tak w istocie, ?amania przez polskie organy pa?stwowe dawniej i dzi? praw cz?owieka poprzez wykorzystywania psychiatrii dla celów pozaprawnych i pozamedycznych powróci na tapet?. Mo?e przy udziale opinii publicznej, w tym ?wiatowej uda si? wymusi? , by sprawa ta w ko?cu zosta?a wyja?niona przez polski wymiar sprawiedliwo?ci, który jak dot?d poprzez swoje zaniechanie jest wspó?uczestnikiem w tej zbrodni.

PS. na bie??co b?d? informowa? Was o rozwoju sytuacji w tej sprawie.

https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/10329109_1616265865266297_8263296497561361312_n.jpg[b][/b][u][/u]

Napisał detektywjarzynski, dzień 06/02/2014 o 18:12

Apel do mieszka?ców G?owna
w tym szczególnie do tych oburzonych faktem nadania w dniu 11 listopada 2012 r. w ?wi?to Odzyskania Niepodleg?o?ci przez Rad? Miejsk? w G?ownie po?miertnego tytu?u  Zas?u?ony dla Miasta G?owna  profesorowi Zdzis?awowi Rydzy?skiemu.


W zwi?zku skierowanym wobec mnie przez Konrada Rydzy?skiego- dyrektora Instytutu Medycyny Pracy w ?odzi, pismem przedprocesowym wzywaj?cym mnie do zaprzestania narusze? dóbr osobistych jego ?p. ojca Zdzis?awa Rydzy?skiego - Naczelnego Psychiatry LWP , w tym kieruj?cym wobec mnie ??danie o zap?at? kwoty 10.000 z? na cel spo?eczny  tj. na rzecz Towarzystwa Przyjació? Miasta G?owna niniejszym informuj? , i? z tre?ci uzasadnienia tego wezwania wynika, i? mo?e on równie? mie? podobne ??dania wobec mieszka?ców G?owna , w tym szczególnie wobec tych , którzy demonstrowali swe oburzenie w zwi?zku z nadaniem Zdzis?awowi Rydzy?skiemu zaszczytnego tytu?u Zas?u?ony dla Miasta G?owna

O powy?szym ?wiadczy nast?puj?cy fragment skierowanego do mnie wezwania cytuje :  Dodatkowo w zwi?zku z artyku?em zamieszczonym na portalu internetowy eglowno w dniu 11 listopada 2012 r. dotycz?cym relacji z ceremonii obchodów ?wi?ta Odzyskania Niepodleg?o?ci i nadania przez Rad? Miejsk? w G?ownie Po?miertnego tytu?u Zas?u?ony dla Miasta G?owna profesorowi Zdzis?awowi Rydzy?skiemu  w komentarzach pod tym artyku?em przywo?ana zosta?a tre?? nieprawdziwych informacji zawartych w opracowaniu Psychiatria Wojskowa  Nieznane Fakty. Tym samym w sposób oczywisty dosz?o do naruszenia dóbr osobistych osobistych rozumieniu art. 23 k.c. w postaci czci osoby zmar?ej.

W zwi?zku z powy?szym wszystkich zwi?zanych z t? spraw? mieszka?ców G?owna zapewniam , i? informacje zawarte w artykule Psychiatria Wojskowa Nieznane Fakty http://www.michaljarzynski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=100&Itemid=141, s? jak najbardziej wiarygodne i autentyczne. Dodatkowo informuj?, i? przywo?any artyku? Psychiatria Wojskowa  Nieznane Fakty jest dos?ownym odzwierciedleniem informacji z przegl?du i analizy kilku tomów tajnych akt profesora Zdzis?awa Rydzy?skiego wyst?puj?cego w kontaktach z organami bezpiecze?stwa wojskowego pod pseudonimem Szczerbiec . Informacja ta znajduje si? w dziesi?tkach prowadzonych przeze mnie w ci?gu 20 lat ,w okresie od 1990  2010 roku, spraw karnych , cywilnych, administracyjnych, wojskowych s?dowych jak równie? prokuratorskich, w tym w IPN . Co istotne materia?y te znajduj?ce si? w tajnych aktach profesora Zdzis?awa Rydzy?skiego nie ja pisa?em , lecz moi poprzednicy /ju? nie ?yj?/ oraz osobi?cie pisa? je profesor Zdzis?aw Rydzy?ski w formie meldunków /te? nie ?yje/ .


Dodatkowo nadmieniam, i? informacja ta wykorzystywana wielokrotnie przez s?dy i prokuratury jako dowód w sprawie nigdy nie zosta?a zakwestionowana pod wzgl?dem jej wiarygodno?ci i prawdziwo?ci przez ?aden z tych organów, co czyni ??danie Konrada Rydzy?skiego ca?kowicie bezpodstawnym i skierowanym do mnie w z?ej intencji , by mnie powtórnie negatywnie wiktymizowa? , dr?czy? i zastrasza? s?dem. Pisz? o tym , by mieszka?cy G?owna tak jak ja prze?ladowani w zwi?zku z t? spraw? przez Konrada Rydzy?skiego mieli ?wiadomo?? tych podanych przeze mnie faktów i tego , i? w ka?dej chwili, w przypadku zaistnienia takiej sytuacji, mogli liczy? na moj? pomoc i wsparcie.


Jednocze?nie prosz? mieszka?ców G?owna o podanie mi, czy ten dobroczy?ca moim kosztem /przywo?ane wcze?niej ??danie 10.000 z? ode mnie na cele spo?eczne/ kiedykolwiek wp?aci? dla miasta G?owna jak?kolwiek darowizn? od siebie prywatnie. Z tego co mi wiadomo nie nale?y on do najbiedniejszych http://www.medexpress.pl/lekarz/ile-powinien-zarabiac-szef-instytutu/7287/

?ód? dnia 2 czerwca 2014 r. detektyw Micha? Jarzy?ski

http://www.eglowno.pl/gowno/item/2023-profesor-zdzis%C5%82aw-rydzy%C5%84ski.html

https://www.youtube.com/watch?v=J6mMMgY4aB0

http://www.eglowno.pl/component/k2/item/2029-o%C5%9Bwiadczenie-burmistrza-w-sprawie-p%C5%82k-prof-zdzis%C5%82awa-rydzy%C5%84skiego.html

Napisał detektywjarzynski, dzień 06/02/2014 o 18:24

Na jednym z portali komandosów ukaza?a si? lakoniczna informacja, i? ?ona genera?a Wojciecha Jaruzelskiego by?a córk? podoficera Wehrmachtu . Uzupe?ni?em j? swoim komentarzem :

Jedynym ?wiadkiem ,który o tym wiedzia? by? kolega z plutonu Jaruzelskiego z podchor??ówki z Riazania , a mianowicie pó?niejszy genera? Leon Dubicki. Genera? Jaruzelski, by pozby? si? niewygodnego ?wiadka swojego kolegi  za po?rednictwem WSW w ?odzi i pozostaj?cego na ich kontakcie Naczelnego Psychiatry LWP profesora Zdzis?awa Rydzy?skiego wyst?puj?cego pod pseudonimem Szczerbiec z Instytutu Higieny Psychicznej WAM w ?odzi spowodowa?, i? u genera?a rozpoznano psychopati? /nieprawid?ow? osobowo??/ uzyskuj?c za jednym zamachem dwie korzy?ci . Poprzez zrobienie z genera?a Leona D?bickiego wariata po pierwsze podwa?ono jego wiarygodno?? ; po drugie t? drog? pod pozorem choroby psychicznej zwolniono go z wojska. Pisa? o tym w swoim czasie redaktor, re?yser Jerzy Morawski w tygodniku ?ycie w artykule, w dwóch cz??ciach pt. Tajemnice genera?a Leona Dubickiego. W artykule tym nie ma jednak jeszcze wzmianki o te?ciu Jaruzelskiego ?o?nierzu Wehrmachtu. Wiem o tym bezpo?rednio od redaktora Morawskiego, który mi o tym jako koledze w zaufaniu powiedzia?.

Naczelny Psychiatra LWP profesor Zdzis?aw Rydzy?ski przyjmuj?c do swojej kliniki genera?a Leona Dubickiego oszuka? go W czasie jego tam pobytu , udaj?c przed nim oddanego pracy lekarza, jednocze?nie za jego plecami o wszystkim co si? dzieje z genera?em Dubickim i o prowadzonych z nim rozmowach raportowa? do WSW. Przy opuszczaniu kliniki przez genera?a Dubickiego profesor Rydzy?ski czule si? z nim ?egna? , jednocze?nie poza jego plecami przes?a? do MON , a konkretnie do Wojskowej Komisji Lekarskiej w Warszawie na niego wyrok , w postaci orzeczenia psychiatrycznego robi?cy z niego wariata, co dyskwalifikowa?o go z wojska. O wszystkim na bie??co wiedzia? genera? Jaruzelski. Zreszt? ca?e przedsi?wzi?cie zwi?zane z genera?em Dubickim by?o realizowane przez Naczelnego Psychiatr? LWP Zdzis?awa Rydzy?skiego za po?rednictwem WSW, które nim tajnie kierowa?o jako agentem o pseudonimie Szczerbiec.

Po podst?pnym zwolnieniu go z wojska genera? Leon Dubicki podda? si? niezale?nemu badaniu u znanego psychologa od bada? nad osobowo?ci? cz?owieka., profesora Janusza Rejkowskiego, który nie stwierdzi? u niego psychopatii rozpoznanej przez agenta Szczerbiec, lecz to niczego nie zmieni?o . Nie przywrócono go do s?u?by w wojsku . Zdesperowany genera? Leon Dubicki w stanie wojennym wyjecha? do Niemiec. Po wyje?dzie w stanie wojennym do Niemiec genera? Dubicki zosta? zamordowany poprzez swoj? kochank? podstawion? mu tam przez s?u?by specjalne.

Genera? Wojciech Jaruzelski poza przekazaniem nas w 1989 r w ?apska mi?dzynarodowej lichwy, czego op?akane skutki widzimy z ka?dym nast?pnym dniem coraz to gorsze ma jak wida?- jeszcze wiele innych spraw na swoim sumieniu, w tym bardzo wa?n? i dot?d nie wyja?nion? przez system sprawiedliwo?ci , a wr?cz przez ten system kamuflowan? i ukrywan? kwesti? ?amania praw cz?owieka w Polsce poprzez wykorzystania psychiatrii wojskowej w Polsce do celów pozaprawnych, pozamedycznych z krzywd? dla wielu osób. W?ród poszkodowanych poza wspomnianym wy?ej genera?em Leonem Dubickim jest wiele jeszcze innych osób jak na przyk?ad pp?k. pilot, adwokat z Warszawy Zdzis?aw Konarzewski i ja.

Napisał detektywjarzynski, dzień 06/02/2014 o 19:47

 1  2  3  Następna strona >
Strona 1 z 3 ( 44 Komentarze )

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Copyright © Biuro Detektywistyczne Aleksander Michal Jarzynski>

 Design by
PanMedia Wszelkie prawa zastrzeżone
Statystyka generowana przez PanMedia